ROZRYWKA
List nie był emocjonalnym. On nie krzyczał i nie używałem wykrzykniki. Została wydrukowana na grubym kartonie kremowym ze złotym tłoczeniem logo banku na górze.
Moja teściowa chce być w centrum uwagi na weselu, więc w końcu dałem jej to. Ale w taki sposób, że nikt się nie spodziewał. Nazywam się Lily.

