Moi rodzice, ja i mój sześcioletni syn, spadł ze skały. Na razie próbowałam zrozumieć, co się dzieje, mój syn cicho szepnął՝ «Nie płacz, mamo, zdechł pies, póki nie odejdą»: 

I kiedy перелезли przez skałę, dowiedziałem się prawdy, która mnie zaszokowała 
Rodzice zaproponowali mi udać się na wycieczkę.
Moi rodzice, ja i mój sześcioletni syn, spadł ze skały. Na razie próbowałam zrozumieć, co się dzieje, mój syn cicho szepnął՝ «Nie płacz, mamo, zdechł pies, póki nie odejdą»:
«Tylko my troje», – powiedziała mama. «Może być, nawet moja siostra, jeśli wszystko się uda»:
Ja się zgodziłem. Chciałem normalnego rodzinnego spędzania czasu, bez kłótni i napięcia.

Ale w ostatniej chwili zadzwoniła do opiekunki, a ta powiedziała, że nie może przyjść. Musiałem wziąć syna. Rodzicom to się nie podobało.
«To dla dziecka zbyt niebezpieczne», – zmarszczył brwi tata.
«Wszystko w porządku, zaraz tam będę» – odparłem.
Dziwne było to, że moja siostra tak i nie pojawiła się. Rodzice byli zestresowani, wymieniali się poglądami, a niektórzy mówili. Jesteśmy prawie godzinę jechali w góry, a potem skręcili w wąską drogę gruntową, którą nigdy wcześniej nie widziałem.
«Tato, to niezwykła ścieżka» – powiedziałem.
«To odległe miejsce» – odpowiedział zbyt beztrosko. «Stąd roztacza się piękny widok. Turystów prawie nie ma»:
Kiedy zaparkowaliśmy, była tylko cisza. Brak śladów, brak ludzi, brak właściwej ścieżki. Ona stłumiła mój niepokój.
Szliśmy ledwo widoczną ścieżką i nagle drzewa rozstąpiły się. Otworzył przed nami jest przepaść – dno głębokiej doliny, wiatr, kamienie pod stopami. Kręci mi się w głowie. Jestem mocno ścisnął rękę jego syna.
«Zbyt blisko» – powiedziałem. «Չոդզ».
Tato położył rękę synowi na ramię.
– Chodź, kochanie, pokażę ci dno jeziora.
«Tato, przestań. To niebezpieczne» – ostro powiedziałam.
W tym momencie mamę olśniło.
– Չեմի վա՜մ կոս պոկազա՛չ։
Spojrzałam w jej oczy, i zrobiło mi się zimno. Nie było w nich ani ciepła, ani troski. Ja odskoczyła do przodu, ale mój ojciec zabrał syna.
-Ձիադե՞կ: – zdziwiony zawołał mój syn.
«ZATRZYMAJ się! Քշիկնեմ.
Իմ մատկան կարող է պատահել տիլուի հետ։
– Zawsze byłam dobrą córką, – cicho powiedziała. – Ale czasami trzeba coś poświęcić.
Moi rodzice i mój sześcioletni syn spadł z klifu. Na razie próbowałam zrozumieć, co się dzieje, mój syn cicho szepnął՝ «Nie płacz, mamo. Udawaj martwego, dopóki nie zniknie»:
Gwałtownie pchnął mnie. Żwir pod moimi nogami rusza, i straciłam równowagę. Tata podniósł syna, jakby chciał rzucić. Wpadłem do nich, ale mama znowu mnie popchnęła.
«ՄԱՄՈ». – krzyknął mój syn.
Ես թարմանում եմ։
Jestem mocno przytuliła go. Gałęzie scrabble mi skórę, kamienie wrzynają się w plecy, w głowę puka, świat rozpada się w bólu i ciemności.
Kiedy się obudziłam, leżałam na kamieniach. Moje ciało nie słuchała. Mój syn płakał, drżał i trzymał się za mnie. I nagle pochylił się do mojego ucha i szepnął:
«Mamo, zamknij się. Nie płacz. Wyobraź sobie, że nie żyjesz, póki nie odejdą. Opowiem ci wszystko później»: 

Ciąg dalszy w pierwszym commentarzu 

Moi rodzice i mój sześcioletni syn spadł z klifu. Na razie próbowałam zrozumieć, co się dzieje, mój syn cicho szepnął՝ «Nie płacz, mamo, zdechł pies, póki nie odejdą»:
Wstrzymałem oddech. Przez szum w uszach usłyszałem głos z góry. Następnie kroki. Następnie cisza.
Kiedy udało się nam wydostać, mój syn powiedział mi prawdę. Okazuje się, że przypadkowo podsłuchał w domu rozmowę swoich rodziców. Mówili o pieniądzach.
O dziedzictwie, które dostałam po śmierci męża. O tym, jak moją siostrę wykupił z pożyczonych środków, jak jej groził i jak swoje pieniądze nigdy nie oddadzą.
«Oni powiedzieli, że nie ma innego wyjścia» – powiedział cicho mój syn. «Ale ja tego nie rozumiałem… Teraz to wiem».
W tym momencie uświadomiłam sobie coś strasznego: moi rodzice postanowili pozbyć się mnie i mojego dziecka dla pieniędzy: Z powodu mojej siostry. Z powodu błędów innych ludzi.
A to był mój sześcioletni syn, który uratował nam życie.