Na początku Larissa wbrew zmiany swojego ciała.
On oskarżył problemy z żołądkiem, starzenie, wzdęcia—może po prostu stres. Ona nawet śmiała się, mówiąc, że musi być zjadła zbyt dużo chleba, tak jak jej brzuch nadal rośnie.

Ale po kilku rutynowych testów wyraz twarzy lekarza zmieniło.
– Proszę pani… – ostrożnie powiedział, biorąc pod uwagę wyniki. “To może wydawać się niezwykłe, ale badania sugerują… ciąża.”
Larissa z niedowierzaniem spojrzała na niego. “Mam sześćdziesiąt sześć lat!”
“Są bardzo rzadkie przypadki, – ostrożnie odpowiedział. “Ale on powinien skonsultować się z ginekologiem, aby potwierdzić.”
Opuściła klinikę oszołomiona. A jednak wewnątrz siebie wierzył w to. Miał już troje dzieci. Gdy brzuch nadal rośnie, upewnił się, że to jakiś spóźniony cud. Czuł ciśnienie, ciężar—czasami nawet to, co uważał za ruchem.
I nie konsultacje ze specjalistą.
“Robiłem to wcześniej” – powiedział sobie. “Kiedy nadejdzie czas, pójdę do szpitala.”
Miesiące mijały. Jego brzuch wzrosła. Ciekawscy sąsiedzi zadawali pytania, i Larissa uśmiechała się, mówiąc, że być może Bóg chce błogosławić ją ponownie. Ona robiłam to małe skarpetki, wybierała imiona, nawet kupiłam łóżeczko.
Według jej obliczeń, dotarła do dziewiątego miesiąca, kiedy w końcu umówiłam się na spotkanie z ginekologiem, aby przygotować się do porodu. Lekarz, wątpiąc w wieku, rozpoczął badania.
W momencie, gdy pojawiło się zdjęcie USG, na jego twarzy zbladł.
“Pani Larisa… to nie jest dziecko.”
Serce jej waliło. “Więc co to jest?”
Powoli unosił.
“Ma литопедион – wyjaśnił.
“To bardzo rzadko. Dzieje się tak, gdy stara ciąża pozamaciczna кальцифицируется wewnątrz ciała. Jego ciało wnioskował nierozwinięty płód W wapń jako ochrony. Prawdopodobnie miało to miejsce kilkadziesiąt lat temu—i dopiero teraz powoduje objawy.”
Larissa stała nieruchomo. W ciągu wielu lat nieświadomie przyniósł nie nowe życie, a utwardzone pozostałości teraz utraconego życia.
Nastąpiła trudna, ale udana operacja. Budząc się, poczuł coś nieoczekiwanego-nie ból, nie szok, a wyzwolenie.
To, co przyniósł, nie było cudem, oczekujących narodzin.
To był szef, który jego ciało cicho zamknął dawno, dawno temu.
I po raz pierwszy od kilku miesięcy znów poczuła się łatwe.