Louis źle spał tej nocy. Nie dlatego, że na tego nie chciał, ale dlatego, że w jego głowie znowu i ponownie проносилась jedna i ta sama fraza: “jutrzejszy dzień może zmienić moje życie”.Budzik przed świstem powiedział i natychmiast wstał, jakby to był dźwięk kapłaństwo. Szybko wywierają wpływ na prysznic, tylko na białej koszuli – prawie uroczyście выглаженную wczoraj wieczorem – i to był ostatni raz, gdy sprawdzałem folder dokumentów: cv, kopie certyfikatów, stary list, który jest maskotką, jeśli podlega obowiązkowi.
Młody człowiek utracił wpływ na to, że zastosowanie, nie dotyczy, że do organu wykonawczego.
W kuchniach na nim matka z kubkiem parującym w ramionach i chlebie, obsługiwana w serwetce. Ręka była niegrzeczna, praca jest pełna życia, ale jego oczy były proste, z tych oczu, które bez słów kluczowych. Louis jest uruchamiany na niej i uruchamiany, starając się uzyskać naturalny wygląd kontroli.
«Ma igen, anya» — mondta, mintha valóra váltaná, ha kimondja. «Ma megcsinálom.»
Nie zawiera ani słowa. Po prostu расправила kołnierz koszuli, разгладила zmarszczkę na jego oficjalnej i pocałowała w czoło.
„Pamiętaj, że ja zawsze mówiłem – mruknął: — być może, świat jest straszny, ale nie bądź zbyt surowy”.
Louis skinął głową. Termin ten z przechowywania. Gdy ktoś w szkole odepchnął, kiedy życie wyłączyła prąd, bo ktoś nie zapłacił, gdy pojawił się chorej matki w pracy, bo inne wyjście nie było. Świat był okrutny… ale on upierał się, że serce nie kamień, aby.
Wyszedł z domu, tuląc do folderu piersi. Na niebie ciemne chmury, w powietrzu pachnie deszczem. “Nieważne”, pomyślała. „Pozwól mi usunąć deszcz, dam radę”. Szybko został skierowany do przystanku autobusowego, który znajduje się w budynku, gdzie znajduje się najważniejsze spotkanie w życiu. Świetne, uznana firma, w której będziesz mieć szczęście, jeśli będzie to trwałe, i które coś istnieje. Louis, bo to było coś więcej niż tylko praca. Możliwość bez oddychać, pomoc matce, biedna jak mysz kościelna, stałe „a jeśli jutro coś się stanie?” było dobrze.
De az eső nem várt. Eleinte finom volt, szinte ártatlan szitálás. Aztán kinyílt az ég, mintha valaki végtelen vödröt öntött volna a városra. Luis Folytatta. Az inge a testéhez tapadt, a haja vizes és kusza lett, a cipője minden lépésnél fröcskölt. Ennek ellenére felgyorsította járását.

Az utcán mindenki rohant, Esernyők zörögtek, az arcok zárva voltak, mindenkinek ugyanaz volt a célja: gyorsan eljutni valahova, ahol száraz volt. Luis is ezt akarta, de sietsége más súlyt hordozott: «ha késem, elveszítem az esélyemet.»De csak néhány háztömbnyire, valami kényszerítette, hogy hagyja abba.
Na przystanku starsza kobieta siedzi w środku kałuży. Niebieska kurtka przemokła na wylot, siwe zabezpieczenie stałe dęba, ręce drżały, gdy przestaje być na ławce. Ale u niego nie działało. Jego oddech był niespokojny, każdy jego ruch działał z trudem. Poszedł obok niej, być po prostu powiązany z krajobrazem.
Louis pojawia się na nią, a ona czuje ten dziwny moment, kiedy wydaje się, pyta, Kim naprawdę jesteś. Mów dalej. Udawaj, że tego nie należy. Powiedz sobie: „Ktoś inny pomóc mu”. „Udało mu się porozmawiać kwalifikacyjną.
Ale głosy matki brzmiał mu w głowie: „Nie bądź taki surowy”.
urządzenie na zegarek. Połyka. Uciekłem się.
Подбеги do starszej wody, okryj się na chodniku w pobliżu wody, ostrożnie usiądź przed nim na zadzie, aby nie всполошиться.
„Przepraszam… wszystko w porządku?”zapytał, aw jego głosie było więcej troski o mnie, niż się spodziewałem.
Starsza kobieta, która się uśmiechnęła, ale to był ledwo zauważalny gest. Jego usta zadrżały.
– Ja… Jestem słaby – wyszeptał, prawie nie oddychając. – Nie mogę…
Louis nie zawahał się. Zdjął płaszcz, który miał na nim – nie jest nowy, ale jedyny, co grzejnik ogrzeje ją, i jego wylot согрелись.
“Nie martw się. Pomogę ci”.
„Nie wiem… nie chcę ci przeszkadzać…”
– Nie zwracaj na mnie uwagi – powiedziano, ale istotne. – Chodź.
Luis háttal a nő felé guggolt, megkérte, hogy tartsa szorosan, majd óvatosan felemelte a vállára. Érezte, hogy milyen könnyű volt, és ez a könnyedség mélyen megütötte: «hogyan lehet valaki ilyen kicsi és olyan egyedül ennyi ember között?»Magabiztosan kezdett járni, de a talaj csúszós volt, minden lépés kockázatot jelentett. Az eső erősebben esett, mintha próbára tenné az elhatározását. Luis összeszorította a Fogát és továbbment.
«Hol…?» – kérdezte az öregasszony, fejét a hátára fekve.

«Egy biztonságos helyre. Ha rosszul érzed magad, menj a kórházba. Fájdalmai vannak?”
Nem válaszolt egyértelműen, csak erősen lélegzett. Luisa Felgyorsulta.
Nagle luksusowy samochód zatrzymał się na rogu. Woda we wszystkich stronach twarzy. Drzwi byłyy się, az nie wyszedł mężczyzna, ani drogi garnitur, ani woda nie przeszkadzał. Starsza kobieta na ciebie, jej twarz wykrzywiona od paniki.
„Mamo!” – za zasady i podbiegłego do niego.
Louis zatrzymał się, zaskoczony. Mężczyzna podszedł, dotknął twarzy kobiety, sprawdzając swoją świadomość i Louis spojrzał na mnie tak, jakby sekundy i chcesz zrozumieć świat.
“Co się stało?” – zapytał na pewno, ale przerywanym głosem.
Louis szybko wyjaśnił, że to logan usługi:
“Widziałem go na przystanku … na ziemi … Ludzie nie zatrzymują się… myślałem, że stracę przytomność… Jestem na tym …”
Mężczyzna zacisnął usta, jakby chciał połknąć ból. Louis może pomóc wsadzić swoją kobietę do samochodu. Zanim wsiadła w samochód, to złapałam Louisa za rękę i z nagłą siłą zacisnęła.
– Pomóż mi… nikt więcej… – mruknął, prawie płacząc.
Louis uśmiechnął się głupkowato, zatłoczone tym wszystkim uwagą.
Młody człowiek straci pracę z powodu tego, że chcieli pomóc kobiecie, nie wiedząc, że to matka dyrektora wykonawczego.
“Właściwie nic się nie stało”.
Mężczyźni-to patrzyli na nią z jaką wdzięcznością, ale i z ciekawością też. Wyciągnął rękę.
«Arturo vagyok» — mondta. «Köszönöm. Szívből.“
Luis sok gondolkodás nélkül megrázta.
«Luis.“
Arturo tanulmányozta átázott ingét, a mellkasán lévő mappát, a nyugtalan pillantást.
«Hová mentél ebben a viharban?“
Luis egy pillanatig tétovázott, mintha attól félne, hogy ez erőszakosnak tűnhet.
«Egy interjúhoz. Nagyon fontos.“
«Melyik cégnél?“
Luis hívta a neve, megpróbált úgy tűnik, nyugodt, bár a szíve hevesen vert a mellkasában. Arturo egy pillanatig hallgatott, szemeit, mintha támadt egy ötlete. De az öreg nő köhögött a kocsiban, meg Arturo megint úgy reagált, mint egy aggódó fiam.
«Gyere» — mondta. «Majd én elviszem. Nem kell, hogy áztassa magát tovább.“
Luis belenézett a kocsiba. Meleg volt, elegáns, mint egy film. De ő is néztem az órát. Volt már késő.
«Kösz, de én nem akarok zavarni. Az anyád…“
– Tak, jesteś tu po raz pierwszy z moją matką… ale tak dotrzemy szybciej. Wsiadaj do samochodu.
Louis zawahał się. Wreszcie, szacunek i czasie, pod naciskiem okoliczności, okazały się na kolanach folderu, w odpowiednim miejscu.
Samochód odjechał. Na kilka minut przed nimi okazało się budynek firmy. Louis mało nie wyskoczył z maszyny.
“Dziękuję, panie Arturo. Prawda. Mam nadzieję, że twojej mamie wkrótce będzie lepiej”.
Arturo z fotela kierowcy spojrzał na niego.
“Powodzenia, Louis”.
Louis przy wejściu biegał. Ale gdy przybył, rzeczywistość mocno uderzyła go: strażnik popatrzył podejrzliwie ją od góry do dołu.
“Dokąd idziesz?” – zapytał, jakby deszcz mógł być przestępstwem.
“U mnie rozmowa kwalifikacyjna. I ‘ m louis… Louis Ram. — Rez. Dział kadr.”
Strażnik sprawdził listę, marszcząc brwi, w końcu, w zwolnionym tempie pozwoliła przejść. Louis wspiął się po schodach, z jego власяницы kapała woda, koszula była miętą, szyja suchej.
Odbiór eleganckiej kobiety z zimnym wyrazem twarzy, z jakim patrzył na nią, jak na milczenie, zanim zdecydujesz się nawiązać rozmowę.
“Tak?”
“Dzień dobry… Nadszedł wywiad. Luis I ‘ m…”
A recepciós megnézte a képernyőt, és újra ránézett, mintha a nedves ruhája megerősített volna valamit.
«Sajnálom, panie Luis. A beszélgetésnek vége.”
Egy pillanatra a körülötte lévő világ elsötétült.
«Kérlek… volt egy kis gond… egy idős hölgy… rosszul érezte magát… Muszáj volt…»
«A menedzser nagy jelentőséget tulajdonít a pontosságnak» — szakította félbe érzelemmentesen. «Hagyja el az aktuális önéletrajzát, és felhívjuk Önt, ha újabb pozíció áll rendelkezésre.»
Luis megagadta a mappát. Meg akarta magyarázni, azt akarta mondani, hogy nem a felelőtlenségről, hanem az emberiségről van szó. De a recepciós tekintete olyan volt, mint egy fal. Tudta, hogy ha tovább beszél, csak zavarba hozza magát.
Leeresztette a tekintetét.
«Megértem… köszönöm.“
Pojawienie się z budynku, jej wystąpienie było mokra, prawdopodobnie zmieniło się na deszcz. Kiedy dotarła do drogi, burza ustała. Ale brzemię porażki było cięższe.
Usiadł w zamkniętej hali na самодельную dach, pod drżącym ostrzeżeniem, i po raz pierwszy sobie przypomnieć o tym, że nie chce o tym powiadomieniu.
„To może być… może być, więcej nie trzeba iść” – szepnęła.
– Wypowiedziała to zdanie, ale jej serce nie bije. Bo wiedziałeś, że jeśli przekręcisz temu, twoja matka będzie nadal zależna, twoje sumienie będzie nadal sumieniem… A stara kobieta jest tam, jedna w kałuży.
Wziął swój telefon komórkowy. Najważniejsze wiadomości dnia od matki, weź rano: “ufam ci”.W gardle miał wstał kępa. Można to zrobić, ale nie mogę powiedzieć “przegrałem” tak, aby jego głos nie został zadrżał.
Młody człowiek utracił wpływ na to, że zastosowanie, nie dotyczy, że do organu wykonawczego.
Po złożeniu wniosku zostanie wysłana nowa wiadomość, z nieznanym numerem:
– Wracając do budynku. Podręcznik chce być natychmiast podłączony.
Louis zmarszczył brwi. Znowu i znowu na samym komunikacie. „Dyrektor generalny?”Żart? Błąd?
Ale coś w jego piersi podpowiada mu, że nie jest to odpowiedzialne. Wstał, jego nogi drżały, ale poszedł z powrotem, do był jak powrót w miejsce, gdzie nie wiedział, ocalić lub zniszczyć.